A dzisiaj jak w tytule, tylko słoiki
czyli syrop z jeżyn, pierwszy raz podpisany. Zawsze wyjmowałam z szafki i patrzyłam na oko. Chyba robię się porządnicka ;)
Jeżyny z działkowego lasu. W tym roku, z powodu suszy wyjątkowo małe, ale soczyste i smaczne. Syrop ma przepięknie nasycony kolor i smakuje wybornie. Oczywiście pojedzie do moich chłopaków.
Już niedługo będzie też syrop z malin, które w tym roku dojrzewają bardzo leniwie
Kawa
i grzyby, których w tym roku chyba zbierać nie będziemy, niestety, ale przygotowany trzeba być.
Coraz bardziej wciąga mnie ta technika, przed czym ostrzegała mnie Danusia,
Danusiu, jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc :)