sobota, 8 stycznia 2011

Uszata czapa

różne czapki robiłam ........... w paski,  w kropki, w warkocze, ściągaczem, gładkie, ażurowe, w kwiatki, w bomble, we wzorki wszelakie i z dodatkami przeróżnymi,
wydawało mi się, że już wszelkiej maści i że już innych nie wymyślę i moje dziecię również, heh...nic bardziej mylnego, przecież nie robiłam jeszcze czapki z uszami ;))
miała być panda, bo modna i strasznie śliczna,
ale .....takich pełno po mieście ....
więc po długich namysłach powstała uszata, bez oczu, bo chyba śpi....
ja bym jej na łeb nie wsadziła, żadnej nie wsadzę, no chyba, że w słusznym celu np żeby straszyć niegrzeczne dzieci ;))
ale moje dziecię szczęśliwe i nawet zamówienia psiapsiółek przyniosła na taka samą, oj....

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba :) Jak usztywnione są uszy, że tak fajnie sterczą ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna!!! A najważniejsze, że dziecię zachwycone :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna ta czapa.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...