poniedziałek, 19 grudnia 2011

Chwalę się........

..... paczką, którą dostałam

 a raczej jej zawartością




Autorem tych piękności jest Danusia. Danusiu,  nie potrafię opisać radości jaką mi sprawiłaś zasypując mnie tymi cudeńkami. Cała zawartość paczuszki to strzał w 10 !!! ponieważ bombek karczochowych nie robię, gwiazdki niby zrobiłam, ale  niestety wszystkie już mnie opuściły i zostałam bez, dzwoneczków nie mam, serwetki nie mam i nawet nie przymierzałam się do jej zrobienia, bo czas, czas... pierniczki miałam piec, ale też czas, czas......, a  kuszą swym zapachem, ale wytrzymam !!! nie ruszę, aż do Świąt. Wszystko już rozplanowałam, co, gdzie i jak powieszę i położę. Karteczka ozdobiona haftem matematycznym też już ma swoje miejsce, a jej zawartością podzielę się z Tobą w stosownym momencie :)
Stokrotnie dziękuję za piękne prezenty, za pamięć, za Twoje ogromne serce :)

piątek, 16 grudnia 2011

Candy wyniki

W kolejce po cukierasy ustawiło się 45 osób. Wszystkim  biorącym udział w zabawie bardzo serdecznie dziękuję, a maszyna losująca


wylosowała nr 9, pod którym zapisała się Justyna.  Tak jak obiecałam, do zestawu głównego
 

w przesyłce znajdzie się wybrana przez Ciebie jedna z 3 ozdóbek xxx.
Justynko, gratuluję wygranej i proszę o kontakt.

wtorek, 13 grudnia 2011

Konik na biegunach...

Serducha z konikiem na biegunach, zgapione w necie, tak strasznie mi się spodobały, że musiałam je mieć !!! No to mam !!! Powieszę sobie na choince, będą mi przypominały czasy dzieciństwa. Swojego prywatnego konika nie miałam, bo przecież takie były czasy, ale był w przedszkolu, sztuk raz, na 30 dzieciaków. Walka o prawo dosiadania rumaka była codziennie,  i codziennie panie z tego powodu zabraniały bawić się naszą najlepszą zabawką. Ale czasami się udawało, nawet mam na nim zdjęcie, cała szczęśliwa, że udało mi się dosiąść rumaka.  Ech, cudne czasy były, cudne wspomnienia........ chyba się starzeję ??!!


Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.
Semele wbrew pozorom nie jest trudna, trzeba ją po prostu zacząć robić ;) ja też podchodziłam do niej jak jeż do szczotki, też miałam pełno obaw, a w trakcie jej robienia okazało się, że nie taki diabeł straszny... Zrobiłam już następną, jest w trakcie blokowania. Pokażę ją w następnym poście.

czwartek, 8 grudnia 2011

Semele :))

Moja pierwsza Semele. I powiem, że bardzo chciałam ją zrobić, ale jeszcze bardziej bałam się, że nie dam rady. Trudu mi zadała, oj, już chciałam się na nią gniewać i mieć ją w nosie, bo pierwszy schemat prułam 3 razy, przejść do drugiego też jakoś nie mogłam, aż wreszcie pokonałam problem i dalej poszło gładko.  Włoczka  Diament NATURA,100 g/550 m, 80% angora, 20 % akryl, milutka, lekka, rewelacyjna do blokowania, polecam.



Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod postami, wszystkie sprawiają mi ogromną radość.

Aniu, polarową wkładkę szyję sama, prosta sprawa, trzeba tylko pociąć polar na kilka kawałków, zszyć i gotowe. Nie mam zdjęć jak to wygląda krok po kroku, ale zrobiłam zdjęcie ostatniej, którą wszywałam do rękawiczek Tomasza. Jeżeli chcesz to następnym razem, a będzie to już niedługo, pokarzę jak wygląda przed zszyciem.


Dasiu, sie robi, już na finiszu ;)


wtorek, 6 grudnia 2011

Rękawiczki z numerem 68 czy 89 ???

Mój Tomasz zamówił sobie kolejne rękawiczki, a ponieważ zima idzie, to  z jednym paluchem. Tym razem dziecię wielkiego serca odpuściło i aplikacja zwykła, prosta w robocie, bo tylko numer  wyszyty łańcuszkiem. Oczywiście  dylemat był, bo jakżeby tak, ot, po prostu  ???  Tomasz chciał 68, a ciotka doradzała 89, dlaczego ?? nie wiem, ale ostatecznie rękawiczki dla Tomasza miały być !!! Wyszyłam zatem 68 i po skończonej robocie dopiero dotarło do mnie, że oboje mają co chcieli, czyli



oczywiście wkładka polarowa w środku, niestety kolorystycznie niedopasowana, ale nie miałam nic w pasującym kolorze, na wierzchu i tak nie będzie widać, a do środka przecież się nie zagląda ;)


Rękawiczki już dotarły do Tomasza, radość jest :)

sobota, 3 grudnia 2011

Szary komplet

Tym razem zimowy komplet z włóczki "Czterdziestki". Bardzo fajna w dzierganiu i w noszeniu, lekka, ciepła i nie gryzie. Wiele swetrów wydziergałam z tejże włóczki i mimo brzydkiego traktowania, mówię o praniu w pralce, nic się z nimi nie dzieje. Szczerze polecam. Czapkę zrobiłam na drutach nr 3,5, rękawiczki na drutach nr 3. Na całość poszło jakieś 14 dkg, sporo, ale warkocze "zjadły" dużo włóczki  no i rękawiczki zrobiłam też  włóczkożernym ściegiem.

w rękawiczki wszyłam wkładkę, tym razem trykotową, niby taka cienizna, a bardzo dobrze spełnia  funkcję ocieplacza

czwartek, 1 grudnia 2011

Różowe rękawiczki z Hello Kitty

Kolejny raz chciałam zrobić przyjemność małej Meli, miłośniczce Hello Kitty. Mogłam jej zrobić kolejną laleczkę, ale wolałam coś innego. No i podumałam, pokombinowałam i powstały rękawiczki z szydełkową aplikacją.





żeby wiatr w nich nie hulał i paluszków nie mroził wszyłam do środka wkładkę z polaru



i żeby się nie gubiły, dorobiłam szydełkowy sznureczek z podwójnego łańcuszka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...